Do naszego przedszkola więcej chętnych niż miejsc

Adaptacja piwnic na szatnie to pomysł, o którym Halina Krajewska, przewodnicząca Rady Miasta i Gminy w Chodczu mówiła już kilkakrotnie. - To mogłoby rozwiązać problem rodziców, którzy mimo iż chcą zapisać dzieci do przedszkola, na razie nie mają takiej możliwości - wyjaśnia przewodnicząca. Jej zdaniem przykład adaptacji jednej części przedszkolnych piwnic na świetlicę środowiskową jasno pokazuje, że pomysł był strzałem w "dziesiątkę". - Zanim się na to zdecydowaliśmy, pomieszczenia służyły jako składowisko wielu niepotrzebnych rzeczy - przypomina H. Krajewska. - Tymczasem wystarczyło wszystko je uprzątnąć i odnowić, żeby mogli z nich korzystać wszyscy mieszkańcy. W tych pomieszczeniach spotykają się nie tylko najmłodsi, ale również dorośli. Zebrania organizują tu m.in. członkowie Bractwa Miłośników Ziemi Chodeckiej i gminny klub Anonimowych Alkoholików. Przewodnicząca ma nadzieję, że remont kolejnej części piwnic uda się rozpocząć jeszcze w te wakacje. Tak, aby przedszkole powiększyło się już od nowego roku szkolnego. Jeśli tak się stanie, rodzice, których dzieci znalazły się na liście rezerwowej będą mogli liczyć, że we wrześniu ich pociechy zaczną uczęszczać do placówki. - Wiemy, że dla wielu, zwłaszcza pracujących mieszkańców jest to bardzo ważne, dlatego zrobimy wszystko, aby tak się stało - obiecuje przewodnicząca. Przedszkole w Chodczu jest jedyna gminną placówką z oddziałami dla dzieci od 3 roku życia. Obecnie o kolejności przyjęcia do grupy przedszkolnej decyduje fakt, czy rodzice dziecka pracują zawodowo. Największe szansę na pobyt w przedszkolu mają te dzieci, których zarówno ojciec jak i matka mają etat.