Szacowanie strat po ulewnych deszczach
Jak informuje Eugeniusz Nowakowski, pracownik Urzędu Miasta i Gminy w Chodczu zniszczenia są ogromne. - Jeszcze nie oszacowaliśmy strat, ale wiadomo, że naprawa skutków ulewnych deszczy będzie bardzo kosztowna. Wiele pieniędzy pochłonie praca równiarek, zakup zużlu i tłucznia, którymi będziemy naprawiać drogi - wyjaśnia. Najwięcej szkód woda poczyniła na drogach gruntowych. A tych jest w gminie blisko 200 km.
Chodeccy urzędnicy odebrali kilka sygnałów o zalanych piwnicach i podwórzach. Ostatnie dni były bardzo pracowite dla strażaków, którzy pomagali wypompowywać wodę. Pracownicy Zakładu Gospodarki Komunalnej mieli mnóstwo pracy przy studzienkach kanalizacyjnych, które nie nadążały odbierać wody.
Na razie, jak podkreślają pracownicy Urzędu Miasta i Gminy w Chodczu za wcześnie by oszacować wartość wszystkich szkód powstałych na terenie gminy. Pewne jest, że ten sezon zapowiada się tragicznie dla wielu rolników. Stracą przede wszystkim ci, którzy uprawiali rośliny na dobrych ziemiach. Pracownicy odpowiedzialni za utrzymanie gminnych dróg zapewniają, że nieprzejezdne, lub te gminne trakty których pokonanie jest obecnie bardzo trudne, zostaną przywrócone do pierwotnego stanu tak szybko, jak będzie to tylko możliwe.
